31 sty 2016

Przeniesienie

Pouczenie – patrz daleko przed siebie,
wysoko, ponad twoje słońca i księżyce,
głęboko, we wszystkie studnie i księgi.


Jego istota jest drogą życia bez śmierci,
kto nie wie – głuchnie, ślepnie i niemy
w piasku grzęźnie, kto wie – znajduje.

Jest we mnie, opowiem o tym – myślą
i słowem, wyzwala pragnienia i głód,
spokój nocą a dniom objawia moje ręce.

Uwalnia mój język - opisuję stan rzeczy
i zmienność stanów, układam poemat
o kobietach, mężczyznach i tygrysach.

Na moście też we mnie, liną i przęsłem,
na kawie w Tazza D’Oro, najlepszej –
mówią jedź tam, pojadę z Nim i napiszę
o przeistoczeniu, możliwym tak blisko.

_____________________________
Ilustracja: Leon_Wyczółkowski_wiosna
Warszawa, 31 stycznia 2016

20 sty 2016

Nie wińcie kozła


Nie przeżył wojen, nie służył,
bódł
nieoswojony z fatwą-klątwą,
rogiem uchylał wszechświat.

Każda rzecz napisana ze słów
wymyślonych urzeczywistnia
los,
nieznani podają rękę bogu.

Kto go zna takim,
rozumiejącym stepowe ścieżki,
obejścia progów, seks w łodzi?
Czuwającym od narodzin.

Kobieta pcha dziecinny wózek
z trumienką – demon w powijaku
umarł.
Dobra rzecz tak iść z godnością.

Nie czas szukać zadry w krzyżu,
mierzyć w skroń,
jeśli tylko pisarz z różą w dłoni
odda woń jakiej dotąd nie było.

_____________________________
Ilustracja: Kozioł ofiarny, William Holman Hunt, 1854
Warszawa, 20 stycznia 2016

2 sty 2016

Cierpienia młodego Ego Wertera

Zapowiedź nieznanego
wraz z nietoperzami o zmierzchu
w bezszelestnych zygzakach
rozsiewa niepokój, strach
zaczajony w jaśminowym obłoku,

z nikłego zapachu Lotty z Weimaru
pierwotny napór i mróz
stężały w konarach styczniowej osiki,
zaczadzenie tętnicy
w pół zaćmieniu umysłu.

W pociągu ścisk, odcisk sprzączki,
dotyk przelotnych ust, uścisk,
dokąd ten pociąg, skąd –
z mroku, z zapadłej wioski
w tunel wprost.

Ścisk, i nikt bliski.
Pozwólmy marzyć o dowolnej porze,
w beztroskim świcie i w dniu
nieprzeczutej klęski pod Waterloo
z zapachem sierści – wódz klął.

Ona wyjechała, peron wymieciony wiatrem
ze snów i westchnień,
ostudzenie, zimny tłum nie ocali,
tłum przypomina wodę
opływającą.

Teraz nietoperze opowiadają o samotności,
przecież niedościgłe odlatują w noc,
w okno puka księżyc
bladym lśnieniem
oddziela poetę od jego poezji.

_____________________________
Ilustracja: zakochany_goethe
Warszawa, 2 stycznia 2016