7 sty 2019

Koncert

Zapamiętałem noc bez odpustu,
bez mokrej bandany na czole,
wilgotnego palca na ustach,
kropli snu na powiece.
Lawina symfonii
ulewą krwi rosła.
Rzęsistym deszczem.
Pasła skronie, uszy i dłonie.

Struny konały w areszcie.
Nagie obrazy zwisły bezużytecznie
gdy z fortepianem doznawałem agonii.
W środku krzyczałem: Jeszcze,
nie dość jeszcze.
Pieśni graj
wieszczu nowej harmonii
w panamie w łodzi na błękitnej rzece.

_________________________
Ilustracja: Mgławica "Anioł" Foto: fot. NASA
Warszawa, 30 grudnia 2018 -7 stycznia 2019

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz