14 sty 2011

OCZY PSA


zatrzymany w pół
drogi naprzeciw psa
oczy znieruchomiały
stoisz pod wrażeniem

kiedyś już pod pręgierz
popchnięto kozła
który przez pomyłkę
wydał się sam

teraz i ty nie drgniesz
wpatrzony w głąb
aż do dna schodzisz
miłość nie oskarża

od tamtąd aż do kiedyś
tam rozciąga się ten czas
zawisł pomiędzy wami
wyczekiwanie obsycha

nie żąda nie osądza
nie ułaskawia daje
od siebie tę pewność
że nie odejdzie

czeka na twój ruch
serca skrawek okaż
nie odwracaj wzroku
do nieba kiedy prosi

6 sty 2010

KOBIETA W OGRODZIE


Z burz azalii i rododendronów
rumieniec wiosenny
jak niebo jasną twarz
opromienił
a pąki nabrzmiałych róż
jędrne od nadmiaru sutki
rozpękną niebawem nektarem
w kipieli płatków
Pazie królowej i cytrynki
spłyną i musną miękko
rozwichrzone włosy
ogrodniczki z powołania
Nawet ważki zmierzą się z wyzwaniem
które rzuca im ogród
rozpostarty nad Wkrą
Łaskocą czule czubkami swych czułek
przemierzając wrażliwość skóry

Nasiąknie aromatem rumianków
mięty i tymianku kiedy swe palce zanurzy
by przeczesać zielnik
trąci o rozmaryn
i rozdzwonią się ostróżki
w namiętnej symfonii barw
Wreszcie oszołomiona jaśminem
po dniu wypełnionym przywiązaniem do ziemi
do grudek sypkich do szczypt zieleni
wypełni sobą tę łąkę kiedy rozrzuci ramiona
Na nią patrzę i widzę
nieśmiertelne piękno życia