27 maj 2019

Najnowsza książka Grzegorza Trochimczuka została wydana przez Wydawnictwo REA-SJ i objęta patronatem Stowarzyszenia Transplantacji Serca im. Profesora Zbigniewa Religi.

„71 dni” jest książką napisana przez człowieka, który znalazł się na pograniczu życia i śmierci. Opowiada o całym życiu Autora przed i po przeszczepie serca w 2009 roku wykonanym w Instytucie Kardiologii w Aninie. Osnowę książki stanowi zapis dni z życia, od 21 marca – 28 maja 2018 roku, co dokładnie odpowiada okresowi pobytu Autora w szpitalu przed 9 laty. Zarejestrował on chwile życia uratowanego, żywego człowieka podczas kolejnej, dziesiątej wiosny. Dziennik nieustannie nawiązuje do wydarzeń sprzed 9 lat a także wcześniejszych: O przeczuciu, Latanie, Burze i esej Bezczas. Autor pozwala Czytelnikom poznać osoby mu najbliższe, ważne dla niego i wiele innych ludzi, których spotkał i spotyka w swoim życiu.

Książka osadzona we współczesnych realiach nawiązuje do faktów najnowszej historii Polski przed i po transformacji ustrojowej. Można tu doszukiwać się paraleli z doświadczeniem osobistym istoty ludzkiej. Jest zapisem intymnych przeżyć człowieka przed chorobą, opisuje traumę związaną z operacją w postaci psychozy pooperacyjnej (Międzyżycie) oraz dziesięć lat życia z drugim sercem. W celu obiektywizacji autor poszerzył własny, subiektywny opis o kilka rozmów w cyklu Powiedzmy to, z lekarzami i pacjentami. Ważnym przesłaniem książki jest wypowiedź Prof. Mariusza Kuśmierczyka, Kierownika Kliniki Kardiochirurgii i Transplantacji IK w Aninie, który uważa, że o problemie akceptacji społecznej i indywidualnej dla zgody na pobranie narządów do przeszczepu powinno się rozmawiać w każdym środowisku, w każdej rodzinie. Książka będzie zapewne dobrym przyczynkiem tego rodzaju rozmów. Opowieść kończy esej Po stronie świata, stanowiący apoteozę życia.

Grzegorz Trochimczuk, członek Związku Literatów Polskich, ma w dorobku osiem książek poetyckich: Dwa ptaki w jednego przeistacza…, Blisko, Przedmowa, Potomkowie niczego, Wiersze 2013, Listy do siebie, Dopóki nie umarłem, Pokuta oraz ostatnio wydaną książkę z gatunku literatury faktu, zatytułowaną: 71 dni. Opowieść mężczyzny z sercem kobiety.

14 maj 2019

Jestem studnią

Czuję chłód niemej wody.
Plusk twojego wiadra.
Pustkę, która napełniam na krótko.

Widzę jak wyciągasz mnie na światło.

Woda zabliźnia każdy dzień opuszczony.
Zatapia noc z twoimi westchnieniami.
Kim jesteś, który wypatrujesz głębi?

Dotykasz cembrowiny drżącymi rękami.

__________________________
Ilustracja: Bajkał przed wschodem słońca, Irena Obłękowska
Iwy, 14 maja 2019

17 kwi 2019

Kamienie nie płoną ale…

Płonne żale rozlały się nad Sekwaną
Notre Dame gorącymi palcami
dotknęła nieba. Gasiła Słońce.

Nie było deszczu skoro Bóg nie zapłakał
z powodu Francji. Modlitwy zwijał żar
jak skrzydła ciem. W ciszy cień.

Nie wolno igrać z ogniem gdy język węża
bawi się własnym ogonem. Na trwogę
dzwony biły w piersi.

Czas jest odtąd dokonany. Zwęglił dęby
co stały i pozostawił swąd nietrwały.
Żeby, gdybym stał tam jeszcze – bolało.

_________________________
Ilustracja: PAP/EPA/YOAN VALAT
Warszawa, 17 kwietnia 2019

8 kwi 2019

Ci, którzy...

Oglądają mnie gdy śnię z zamkniętymi oczami
nie widzą ducha ni w czaszce ni w piersi.
Znamiona upadku odróżniają na skórze ‒
zabliźniony w porach roku
ogród o później porze
z milionem opadniętych liści.
Słyszą ich szelest a ty tylko oddech
i nie wiedzą kim jestem
w jesiennej impresji.
Milczą nade mną jak ja
milczę nad jasnym ogrodem.

Byłoby tak gdyby nie słowa,
co jawią się bezwstydnie wypatroszone.
Czytają strach i euforię
zamieniają na swoje.
Wrażliwi są prawie tak samo
a wciąż nieznani
dotykają mnie drżącymi palcami.

_________________________
Ilustracja: Autoportret Toma Robertsa - 'Odrzucenie'
Warszawa, 8 kwietnia 2019

2 mar 2019

Czuję wasz smutek

Stworzenia bez żadnej nadziei
w oborach życia i śmierci.

Opasy mięsne bez szansy
na akty prokreacji.

Tuczniki nad korytem
w strumieniu iluminacji.

Siedem tygodni brojlera
w kurniku Czterdzieści Tysięcy.

Bloki wegetacji ‒ domy
wychodźstwa na ubój.

Nigdy się nie dowiecie,
że uczłowiecza was rzeź.

A nad wami płacze
ten jeden wiersz.

_________________________
Ilustracja: Torso Masculino Grafito sobre papel especial. 2017 Tandil, Argentina
Warszawa, 2 marca 2019

16 sty 2019

We mgle skryci

Pamięci mordu Pawła Adamowicza
Biały zaprzęg sunie w czarny śnieg.
Czarnym śniegiem spadły w dół gawrony.
A ślad sań otwiera się na wszystkie strony.
I wszystkie strony otwarte są na białe konie.

Kulig brnie w coraz głębszą ciszę.
Cisza jest bielsza od najcichszych serc.
I nie wiem dlaczego staję się deszczem.
Białym deszczem, co spada jak czarny śnieg.

Wciąż oczekiwałem srebrnego księżyca.
Myślałem, że sierp rozetnie płozom czerń.
Znalazłem jedynie jak nóż zimną mgłę.
I łzę, tę niepoetycką, utratę czucia.

_________________________
Ilustracja: Paulina Szufnara-Lebida, Krzyż we mgle
Warszawa, 16 stycznia 2019

12 sty 2019

Uległość

Pada deszcz.

W otwartym oknie
stoję. Moknie moje
niedokończone,
niesprawdzone
ciastko. Wiersz.

Pisałem w chmurze.
W mgle natrafiłem
na zwilgotniałe oczy.
Kto błękit zobaczy?
Kto śmierci uskoczy?

Deszcz znosi mnie.
Zostają tylko strugi
wypłukanej prozy.
Tobie oddaję sen
o wolności. Gniew.

_________________________
Ilustracja: Vincent van Gogh, Pole pszenicy w deszczu, 1889
Warszawa, 12 stycznia 2019