17 cze 2018

Opuszczone mieszkanie nie rozumie¹


Właściciel wyjechał
.
Olga Tokarczuk myśli, że mieszkanie myśli:
właściciel umarł.

Tężeje przestrzeń
wie z zewnątrz, co staje się w środku.
Nic nowego, stopy odcisk na dywanie.

Zboże myśli, że wyjdzie poza horyzont.
Myśli niewiarygodnie,
dopóki nie zetną noże.

Zestarzało się zboże.
Straciło szmaragdową barwę. Właściciel
przed kadrem rozważa, którędy do nieba.

____________________________
¹ Olga Tokarczuk, Bieguni, s. 72, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2018

Ilustracja: Paweł Trochimczuk, Zboże - foto
Iwy, 17 czerwca 2018

12 cze 2018

Pozostań

„Towarzyszko Wierzbo (…) Nigdy nie obrażałem
twojego Boga i ty nie obrażaj mojego”
Anchee Min, Perła Chin, s. 285, 2012

Z Bogiem. Swoim.
Własnym, znanym.
W twojej głowie dom
zajął. Ciało stracił.

Nil wypłukał Słońce
z ludzkiej postaci.
Wzeszedł Cesarz Mao.
W mózgu smok krwawił.

Inny Bóg twoją łodzią
opływa Karaiby.
Ciasne buty schną
porzucone w raju.

Bez złego słowa
odlecieli poganie.
Uradowany jestem
od złego wolny.

Towarzysze! Broń rani
imię Jego i jego
przybija realnie
do ciała innego.

__________________________
Ilustracja: chinese-wall-painting
Iwy, 12 czerwca 2018

4 cze 2018

Biały nokturn

Kiedy noc ma jaśminową woń
zagląda przez otwarte oczy.
Na ich dnie kładzie biel w płatkach
lekkich i odlatujących.

Dotąd nie znałem gwiazd czerwcowych.
Ich tajemnica gasła jak zapach oddalony
do nieskończonych lat. Jasną masz twarz,
wonną duszę i czereśnię ust karminowych.

Słyszysz owo drganie serca?
Ćma bezgłośnie płonie w konstelacjach.
Pośród jaśminów nasze cienie tańczą
nokturn bezwstydnie zmysłowy.

Kiedy czar trwa uwierz noc się nie kończy.
Trudno pojąć umieranie w zapachu.
Opisana jest tylko pobudzona skóra
i dotyk ‒ ni to nocy, ni to słów jaśminowych.

__________________________
Ilustracja: Foto autora
Iwy, 4 czerwca 2018

23 maj 2018

Niemowa

„Życie ma się tylko jedno, serce nie tylko jedno można mieć, jak widać.”
Łukasz Kesler

Widać po nim:
Jest cały.
O sobie
opowiada oczami.

Osobie wyznaje czystą wiarę
w konieczność. Nie mam. Dostaję.
Moje serce nie kocha,
jej serce nie kocha.
Serce nie kocha,
trójwymiarową pompuje krew.

Z każdego oka
wyjmuję źdźbła.
Od nich ośrodek mowy plami.
Nie prawi: Nieprawi to grzech.

Jedynie od Boga
w niemowie jest
mowa. I nie mów:
Umarła. Jej pech.

__________________________
Ilustracja: Ventzislav Piriankov
Iwy, 23 maja 2018

12 maj 2018

Dobre słowo

Usłyszałem. Zapadło
jak ziarno w glebę czarną.

Soki napływają teraz ze wszystkich stron.
Dla wyschniętego
balsamy.

W moim fotelu oprócz wygody
zasiadła wiara. Leczy depresję
minionej dekady.

Niewiele więc trzeba poecie.
Tylko pochlebstwa. Albo szczerej prawdy.

__________________________
Ilustracja: Hiszpański blues (Pablo Picasso, Stary gitarzysta)
Warszawa, 12 maja 2018

12 kwi 2018

Kwietniowy rapsod

Podziel się ciałem! – Usłysz
szybę wibrującą w piątej sali.
Chlupoce płuco. Koc obciążają
kłody nóg.

Widzisz tę noc? Gwiazda się spala.
Byle nie w proch. Podziel się duchu
ciałem. Nie oderwę ci rąk ni nóg –
chcę serca kęs.

Widzę mój świt. Za nim stanąłeś
w wahaniu niepojętym. Słońce
z zachodu wytoczy krew. Bierz
z moich słów.

Nie żałuj skurczów tobie zbędnych
Twój żagiel teraz w ciszy mknie.
Widzę w mym oknie ogień dany
pod ciało twe.

Wysyłam wiatr, niech zgasi płomień.
Rozporządź ciałem, jak chlebem dziel,
Największy ten jest, co oddał się cały.
I ty wielki bądź.

Twój rapsod będzie nieżałobny.
Gałąź mirtowa zapuka w szybę.
Przejdę przez ciebie suchą stopą
na pewny ląd.

__________________________
Ilustracja: foto autora
Anin, 11 kwietnia 2017

4 kwi 2018

Oddala

Siła niemożliwa do zatrzymania.
Niezależna.
Cicha.

Ukryta za źródłem światła.
Drzewo stoi na miejscu natrafionym.
Miejsce zapomina miejsca.

Upływ rozcieńcza krew przodków.
Od ciebie się oddalam
od początku czasu.

A ręce
mogłyby sprostać.
Jak objąć balon uciekający w niebo?

__________________________
Ilustracja: joan-miro-bailarina
Warszawa, 4 kwietnia 2018