9 sie 2018

List do Majki

Widzę to tak!
Twarz w kratkę zdradza się fragmentarycznie –
w jednym oku strach, w drugim okruch,
skoro perli się łza.
Węch zdrada obcość ciał, język spija gorycz
niewypowiedzianych słów.
Kurwa mać! zasłonięte czołem
rdzą pokrywa pręty.

Cela dzieli samotność
na pięć, na wielokrotność ‒
przez to staje się ciebie trochę mniej.
Możesz liczyć na niewidoczność
gdybyś nakryła się togą
pod niewidką szłabyś ku wyzwoleniu.
Jej sukno ukrywało wcześniej chłodne serce sędziego
i mózgu sprasowane zwoje.

Nie ukradłaś, nie zabiłaś,
nie pokrzywdziłaś bliźniego,
nie zgwałciłaś i nie zakryłaś gęby.
Gdybyś – o, wtedy byłoby ci mniej policzone,
usprawiedliwione, zawieszone – brudne dłonie
są tylko nieczyste wewnętrznie.
Siwe skronie (w domyśle) zamykają Urzędników
za niesubordynację. Sprzedałaś duszę
czy tylko zawiódł cię rozsądek?
Możesz się cieszyć, że dziś za karę
nie ma stosu. Nikt nie zbiera
spopielałych pamiątek.

Chciałbym ciebie pocieszyć ale nie mam władzy,
aby twój czas wymienić na wolność nieskazanych.
Znam ich, stoją na gorącym trotuarze ‒
w blasku słońca nie widać skaz. Zegar rzuca cień
za krótki – wystarczy zaledwie na zanik pamięci.

Donoszę, że żniwa już skończone.
Prokurator i sędzia szykują dożynki.

__________________________
Ilustracja: Loutrec
Iwy, 9 sierpnia 2018

29 lip 2018

Chmura

Uparta jak zwierz
zawisła nad ogrodem.

Czy poraził ją widok róż?
Czy piasku suchego pisk o dżdżę?

Będzie deszcz – pomyślałem.
Będzie deszcz!

Przy furtce pies
zwęszył dżos – i lał.

A ona wzbierała.
Iskrzyło w niebie.

Zobaczyłem ją w oknie całą
pociemniałą.

Zatopiła historia pragnienia.
A ja moknę w szczęsnym ogrodzie.

__________________________
Ilustracja: Foto autora
Iwy, 29 lipca 2018

27 lip 2018

Czego nie widać w ogniu?

Ducha drzew,
zielonego i chłodnego ‒
syci go skandynawski torf.

Attyckich loków,
srebrnych i marmurowych ‒
piją lazurową wodę.

Miłosierdzia,
w przewiewnej klatce –
zamknięte ma oczy i usta.

__________________________
Ilustracja: Dimitris Legakis/REX/Shutterstock/EAST NEWS
Iwy, 27 lipca 2018

7 lip 2018

Wyspa

Samolubny Crusoe
dryfował bez żagli.
Daleko od Oz!
Defoe nie znał granic.

A ja wśród tych mórz
falujących zbóż, ja
z płaskich ziem, hen
krom horyzontu.

Nie wypatrzy nikt
oczu w samotności
jak ocean wielkiej ‒
jak lament, jak pean.

Z grudą pod stopą
pielgrzym szuka wrót
‒ jeden mały krok,
nieskończony trud.

__________________________
Ilustracja: Foto Autora
Iwy, 7 lipca 2018

5 lip 2018

…nad pieśniami

Oblubieńcy – jesion i brzoza
trącają listeczkami
usteczkami
lśni na nich
ośmielona rosa

Pomiędzy łozami
pomiędzy łonami
szeptane zaklęcie
ramionami
oblubieńców mowa

Kochana… Kochany…
Kto o nas śpiewa?
Chór:
My,wiatru wiew
w splecionych koronach drzew

__________________________
Ilustracja: Gustav Klimt, Pocałunek Collage
Iwy, 5 lipca 2018

27 cze 2018

Nie oczekuję dziś nikogo

Irenie
Poza tobą, poza tobą ‒

Ze snu wyjdziesz przebudzona.
Pościel się odpręży słona.
Skrzypią schody gdy twoje stopy
wystukają dnia synkopy.

Zda się anioł z góry spływa!
Czy potrzeba ci pieczywa?
Dziś pokarmem twoim będę
ja, co z mgły poemat przędę.

Gdy się będziesz raczyć kawą,
moją staniesz się enklawą,
mym ogrodem, w którym róże
już przetrwały życia burze.

Już dojrzały nasze siewy
już wiatr porwał suche plewy.
Tyś dnia mego jest ozdobą
i nie widzę już nikogo

poza tobą, poza tobą…

__________________________
Ilustracja: Fotografia Moniki Trochimczuk
Iwy, 27 czerwca 2018

17 cze 2018

Opuszczone mieszkanie nie rozumie¹


Właściciel wyjechał
.
Olga Tokarczuk myśli, że mieszkanie myśli:
właściciel umarł.

Tężeje przestrzeń
wie z zewnątrz, co staje się w środku.
Nic nowego, stopy odcisk na dywanie.

Zboże myśli, że wyjdzie poza horyzont.
Myśli niewiarygodnie,
dopóki nie zetną noże.

Zestarzało się zboże.
Straciło szmaragdową barwę. Właściciel
przed kadrem rozważa, którędy do nieba.

____________________________
¹ Olga Tokarczuk, Bieguni, s. 72, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2018

Ilustracja: Paweł Trochimczuk, Zboże - foto
Iwy, 17 czerwca 2018